Gwadelupa,  Karaiby

KOLOROWY ZAWRÓT GŁOWY CZYLI SŁÓW KILKA O ARCHITEKTURZE GWADELUPY

Architektura karaibska skradła moje serce już dawno temu, kiedy to z zachwytem nad różnorodnością kolorów podziwiałam architekturę haitańskiego Jacmel. Mimo, że stan wielu domów pozostawiał wiele do życzenia to i tak można było w nich dostrzec ten karaibski urok. Dla innych to były rozpadające się budynki, a dla mnie domy z duszą nadszarpnięte zębem czasu. Dziś odkrywam Gwadelupską architekturę i z dnia na dzień zachwycam się ją coraz bardziej. Dla większości Karaiby to turkusowe wody ustępujące miejsca piaszczystym plażom, palmom i jaskrawo zabarwionym domom. Dla mnie Karaiby to miejsce, które pozostawiło i pozostawia w dalszym ciągu trwały ślad na mojej duszy. Dziś przechadzając się wąskimi uliczkami Saint Francois i podziwiając kolorowe i pełne uroku domki, natknęłam się na materialne ślady minionej zależności kolonialnej. Zaczerpnięty z Europy styl francuski odzwierciedla się tu w jaskrawości barw, bogatej ornamentyce i dziełach sztuki zdobiących domy. Jaskrawe kolory, ścienne malowidła przedstawiające ważne wydarzenia historyczne lub społeczne, bogata przydomowa roślinność sprawia, że Karaiby są dla mnie tak wyjątkowe. Wszystko jest tu przemyślane, starannie uporządkowane i ma swoje uzasadnienie. Karaibski klimat, charakteryzujący się silnymi wiatrami, huraganami i deszczem  przyczynił się do wyboru dwuspadowych dachów, silny wiatr zmusił do przyjęcia otwartych werand na których można podziwiać piękno i dzikość przyrody, a huragany do budowania niskich i prostokątnych domów z wytrzymałymi roletami w oknach. Codziennie spaceruje pustymi ulicami Basse Terre i codziennie odkrywam to miasto na nowo. Nic nie powszednieje, nie nie staje się szare, smutne i przytłaczające. Wystarczy lekkie promień słońca czy kilka kropel deszczu by dom odkrył przed nami swoje ukryte piękno. Zatem zabieram Was na spacer po gwadelupskich uliczkach. Idziemy podziwiać miasto i jego architektoniczne perełki.

CHATY KREOLSKIE JAKO ELEMENT KRAJOBRAZU GWADELUPY

Zwiedzając Karaiby wielokrotnie natkniecie się małe, parterowe domki zwane „casa créole”.  Kto z nas nie byłby w stanie zakochać się w tych baśniowych domkach. Różnorodność kolorów, bogato ukwiecone werandy a to wszystko sprawia, że można poczuć się jak w zaczarowanej krainie. Zawsze mnie kroci by chociaż na chwilę wejść do środka albo otworzyć okiennice i zajrzeć przez to małe okienko. Pierwsze kreolskie chaty pojawiły się na Gwadelupie w XIX wieku zaraz po zniesieniu niewolnictwa. Typowa kreolska chata wykonana jest z drewna i ma kształt prostokąta. Składa się z sypialni oraz salonu i może być rozbudowywana w razie potrzeb jej mieszkańców. Gdy rodzina się powiększa możemy dodać kolejne piętro lub dodatkowy pokój. Każda chata ma okna w orientacji wschód – zachód co gwarantuję przyjemny cień i powiew wiatru. Jedną z głównych zalet chatek kreolskich jest możliwość  transportowania jej z miejsca na miejsca. Czy nie jest to idealne rozwiązanie dla osób, które uwielbiają podróżować i zmieniać miejsc zamieszkania. Czy nie byłoby cudownie mieszkać raz w górach, raz nad morzem. Nieodzownym elementem każdej kreolskiej chaty jest weranda zdobiona drewnianą firaneczką niczym w małym domku babci Tosi. Właściciele chat bardzo często na swoim podwórku mają ogródek warzywny czy drzewka owocowe, ich pomysłowość naprawdę potrafi zaskoczyć.

A teraz zajrzyjmy do wnętrza typowej chaty kreolskiej – dwa główne pomieszczenia salon połączony z jadalnią oraz sypialnia.

DOMY W STYLU KOLONIALNYM

Kolejnym bardzo ciekawym stylem architektonicznym jest tak zwany „Demeure des Maîtres” czyli wytworna willa, symbol okupacji kolonialnej. Eleganckie pawilony spotykane są do dnia dzisiejszego należące do wyższej klasy społecznej. Jakość wykończenia i bogactwo zdobień kontrastuje z niskimi chatami kreolskimi. Elewacje willi kolonialnych wykonane są z cegły lub drewna. Wysokie okna i dekoracyjne markizy nadają budynkowi niezwykłą klasę. Oj jak ja chciałabym zamieszkać w takim domu, choćby jedną noc. Zażyć odrobinę luksusu i z zachwytem patrzeć na eleganckie wyposażenie. Nie wiem dlaczego, ale takie domy zawsze kojarzą mi się z małym kawowym stolikiem, pięknie rzeźbionym krzesłem i filiżanką herbaty. Usiąść sobie choćby na chwilę z francuską książką w ręku i wziąć łyk aromatycznej, pachnąć wanilią i goździkami herbatki. Szkoda, że niewiele pozostało takich domów tu na Gwadelupie, pamiętających czasy epoki kolonialnej. Jednym z najsłynniejszych domów kolonialnych jest Souques-Pagès w Point-a-Pitre, w którym obecnie znajduje się muzeum św. Jana Perse oraz willa – muzeum Schoelchera również w Point-a-Pitre. Na zdjęciu poniżej muzeum Schoelchera, jak dla mnie najmniej okazała. Będę szukać dalej…

DOMY KREOLSKIE

Między tradycyjną chatą kreolską, a willą kolonialną istnieją jeszcze domy kreolskie bardzo popularne w zarówno większych jak i mniejszych miastach. Charakteryzuje ich kolorowy dach wykonany z blachy falistej. Wykonane są z drewna tropikalnego. Podobnie jak chaty kreolskie mają ozdobne żaluzje i falbany zdobiące krawędzie dachu lub elewacji frontowej. Każdy dom ozdobiony jest tropikalnym ogrodem w którym królują storczyki, hibiskus, aloes, kaktusy.

 

Zabytkowy dom muszla „La maison Coquille” najsłynniejszy dom w Basse Terre, wybudowany w 1780 roku. Wpisany na listę zabytków.

DOMY „HAUT ET BAS” GÓRA- DÓŁ

Ten typ domów spotykany jest najczęściej w dużych miastach Point- a- Pitre, Basse – Terre czy Le Gosier. Jest to dom mieszanego przeznaczenia w którym góra jest częścią mieszkalną, natomiast parter wykorzystywany jest na działalność handlową. Pewnie myślicie sobie jak cudownie jest mieć sklep w domu, nie musieć się ubierać, szczególnie zimą, bez stania w kolejce, idziesz, kupujesz i wychodzisz. Mieszkając przez miesiąc w Sainte- Anne, mogłam skorzystać z tego luksusu, ponieważ miałam sklep pod swoją podłogą. Wiecie co… ani razu w nim nie byłam. Dla osób ceniących sobie ciszę i spokój mieszkanie w takim miejscu może być na dłuższą metę uciążliwe.

Na tym zdjęciu kończę mój krótki fotoreportaż o karaibskiej architekturze. Mam nadzieję, że spacer się wam podobał, jeśli tak to dajcie znać w komentarzu. Następny punkt wycieczkowy Point-a-Pitre.

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o
Paulina
Gość
Paulina

Karaiby są na mojej liście! Pozdrawiam imienniczkę 🙂

Magda
Gość
Magda

Uwielbiam miejsca zupełnie różne od tych, które widzę na co dzień. Świetnie to wygląda 🙂